Sesja muzyczna Janka
Na bębenku sobie gram, ram tam tam, ram tam tam, i nie tylko na bębenku …
Maraton w Longford
Niedzielę, 25 sierpnia, spędziliśmy w Longford, gdzie kibicowaliśmy Arturowi, który czynnie brał udział w maratonie.
Bieg zaczynał się o 11.00 i udało nam się zdążyć na start więc widzieliśmy Artura zaraz po starcie. Niestety nie naładowaliśmy baterii aparatu więc niestety nie starczyło ich już na zrobienie zdjęć naszemu maratończykowi.
Dziś Artur dosłał nam jedno zdjęcie:

Kiedy Artur zmagał się z drogą, zmienną pogodą, i własnymi słabościami, my wraz z Basią, Marysią i Gabrysią spacerowaliśmy po Longford. Najpierw udało nam się pójść na mszę, a kiedy wyszliśmy przestało padać. Zjedliśmy nasz piknikowy obiad w lokalnej Centrze. Z trójką dzieci obiad na mieście to nie lada wyzwanie. Po obiedzie poszliśmy szukać parku i placu zabaw, a gdy już dotarliśmy na miejsce byliśmy zachwyceni. Park ten znajduje się przy Longford Sport and Leisure Centre przy The Mall (parę zdjęć z The Mall na Flickr). Są tam dwa place zabaw. Jeden z nich można właściwie nazwać ścieżką zdrowia - świetna zabawa dla dużych i małych.
Po wizycie w parku przyszła pora na dojście na metę maratonu, żeby zobaczyć finisz Artura. Z każdym nadbiegającym maratończykiem rósł nasz podziw dla tych ludzi. Zwykle widzi się ich na początku, a później po paru godzinach, kiedy dobiegają do mety. Tak naprawdę nie liczy się pozycja. Jak mówi Artur, maraton to pewnego rodzaju święto. Można poznać różnych ludzi, porozmawiać z nimi na trasie.
Po chwilowym odpoczynku pojechaliśmy jeszcze trasą maratonu do Roosky. Mimo, że jechaliśmy samochodzem, trasa ta wydawała nam się długa, a to podobno była dopiero połowa trasy maratonu. Roosky to mała wioska nad rzeką Shannon. Zaparkowaliśmy nad samą rzeką i postanowiliśmy poczekać aż Jaś zacznie być śpiący, by przespał spokojnie podróż powrotną do domu (jakieś 120km). Zjedliśmy w przydrożnej restauracji małą kolację, a później udało nam się posłuchać jeszcze w barze obok irlandzkiej muzyki na żywo.
Raz jeszcze gratulacje dla Artura - naszego maratończyka!
Po awarii witamy Was filmem
Niestety przez kilka ostatnich dni strona się nie otwierała. Mamy nadzieję, że problem ten został już naprawiony i sytuacja nie będzie się powtarzać.
Dziś udało nam się złożyć kolejny film z Jasiem w roli głównej. Po kilku miesiącach różnych prób, udanych i mniej udanych Jan zaczął swobodnie i z pewnością schodzić ze swojego materaca. Ostatnio nauczył się już na niego wchodzić, ale to już w następnym odcinku naszej telenowelii.
Widget pokazujący ostatnio dodane wiadomości na naszej stronie BYĆ rodzicami
Jak możecie zauważyć na stronie główniej naszego bloga pojawiła się ramka (nazywa się to widget), w której wyświetlane będą najświeższe wiadomości zamieszczane przez nas na naszej drugiej witrynie BYĆ rodzicami, na której staramy się opisywać nasze odkrycia i doświadczenia z metodą Montessori. Wystarczy, że klikniecie, na tytuł jakiejś wiadomości a zostaniecie przeniesieni do jej pełnego widoku na www.tobeparents.org/pl.
W ostatnim czasie tak się złożyło, że więcej naszych wpisów pojawia się właśnie na www.tobeparents.org/pl, a nasz blog wydaje się trochę opuszczony. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się na bieżąco opisywać i komentować, to co dla nas ważne i będzie, co czytać również tutaj.
Nasza strona dostępna
Wczoraj z nieznanych nam powodów nasza strona była niedostępna. Dziś na szczęście wszystko wróciło do normy. Mamy nadzieję, że był to tylko chwilowy problem i nie będzie się on powtarzał.
Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie!
Irlandzkie lato
W zeszłym roku gazety pisały, że było to najgorsze lato od ponad 20 lat. Myśleliśmy wtedy, że może rzeczywiście było ono wyjątkowe, a normalnie w Irlandii jest lato ze słońcem, no może nie z upałem, ale chociaż ze słońcem co jakiś czas.
Niestety tegoroczne lato jak dotychczas chce chyba pobić zeszłoroczny wynik w ilości dni deszczowych i walczy o to zaciekle. Może jest to w jakiś sposób związane z niepowodzeniami ekonomicznymi, z jakimi boryka się ostatnio Irlandia.
Niedawno w prasie pojawiały się komentarze, że ostatnie doniesienia o recesji w rozwoju ekonomicznym Irlandii oraz wciąż rosnącym bezrobociu sprawiają, że Irlandczycy mniej przejmują się nieprzychylną pogodą. Z drugiej strony możnaby się zastanawiać, czy nie działa to również w drugą stronę - mała ilość światła słonecznego powoduje depresję i brak pomysłów na rozwiązanie problemów finansowych.
Na szczęście to dopiero początek lata więc zawsze można mieć nadzieję, że sytuacja poprawi się zarówno w przypadku pogody, jak i sytuacji ekonomicznej.
Czy zejść z tego dywanu? Może tam jest bardziej twardo?
Tego samego dnia, kiedy nakręciliśmy film ‘Aktywny czas z Mozartem’ zdołaliśmy nakręcić jeszcze jeden dłuższy nieco film. To był w ogóle bardzo dobry weekendowy dzień i cała nasza trójka bardzo dobrze się bawiła.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=DL4gBAGijOQ[/youtube]
Aktywny czas z Mozartem
Nasza następna produkcja filmowa. Serdecznie polecamy!
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Xs25jl36fyk[/youtube]
Kochanym Tatom! Najpiękniesze życzenia
W dniu Ojca składamy wszystkim Tatom najpiękniejsze życzenia,
Dużo zdrowia, miłości i pokoju w wypełnianiu codziennych obowiązków,
Odwagi i cierpliwości w budowaniu pięknych relacji ze swoimi dziećmi,
tymi małymi i tymi dorosłymi.
Dziękujemy że Jesteście, za wasze wsparcie i pomoc!
